Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lara Croft and the Guardian of Light. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lara Croft and the Guardian of Light. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 maja 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

No dobra, gra wymaksowana - poziomy ukończone, znajdźki zebrane, czasówki zrobione, wszystkie osiągnięcia zdobyte. 200 punktów.

Gra nie była trudna, ale parę zadań wymagało koncentracji. Ogólnie - bardzo przyjemna, oceniam ją pozytywnie. Zapewne sporo uroku dodawał jej coop i wspólne pokonywanie wyzwań.

czwartek, 24 maja 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Już, już, prawie skończona. Zostało ostatnie wyzwanie - czasówka w jednym z etapów. Poziom jest dość zawiły, wymaga biegania wśród ogni, skakania po zapadniach, biegania po obracających się platformach, a nawet dwóch walk. Łatwo zginąć lub stracić cenne sekundy. Całość to 5 czy 6 minut - więc (na szczęście) nie ma zbyt wiele powtarzania. Zrobiliśmy jedną czy dwie próby (licząc tylko te "na poważnie", bo były też osobne przejścia dla punktów i znajdziek), nie brakuje nam wiele, odrobina skupienia i uwagi, i powinno wskoczyć. Gra dostarczyła już nam sporo świetnej zabawy, ale dla maksimum satysfakcji trzeba wycisnąć ją do cna - do ostatniej kropelki nektaru zajefajności.

wtorek, 15 maja 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Dalszy ciąg coopowego wybierania secretów i wyciskania czasówek. Gdzieś połowę leveli mamy już wymaksowane, w tym te ostatnie - a co za tym idzie, najlepsze artefakty, relikty i bronie już zebraliśmy. Jeszcze jedno posiedzenie i powinno wskoczyć 100%.

wtorek, 8 maja 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Gra skończona. No cóż, mieliśmy tylko jeden level do zrobienia. Ale nie poprzestaliśmy na tym. Teraz trzeba wziąć się za nią od nowa, aby zebrać wszelkie brakujące secrety, znajdźki, porobić wyzwania, połapać osiągnięcia. Robimy zatem level za levelem, uważając na każdą rzecz, na którą nie uważaliśmy przedtem. Czasówki pewnie zostaną na sam koniec (choć jedną czy dwie już trzasnęliśmy).

czwartek, 26 kwietnia 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Owocna sesja coopa, kolejne rozdziały zaliczone. Został nam ostatni. No i oczywiście szereg dodatkowych wyzwań i osiągnięć, których nie zdołaliśmy zmóc w pierwszym podejściu. Parę opuszczonych znajdziek, zadania, których nie wykonaliśmy, nie dość zebranych punktów no i oczywiście czasówki (co ciekawe, jedną zaliczyliśmy - walcząc z płomienną wersją T-Rexa). Czeka nas jeszcze trochę zabawy z tym tytułem.

piątek, 20 kwietnia 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Krótka coopowa sesja, jeden level (bagna) zaliczony. Na początku sporo się męczyliśmy, bo zdążyliśmy zapomnieć o możliwościach naszych postaci, przez co zabieraliśmy się do pułapek w mało przemyślany sposób. A wystarczyło przecież ruszyć głową: no tak, zapomniałem że mogę wejść na linkę i wtedy tam przeskoczę, tu stanę i otworzę tobie. A my próbowaliśmy przy pomocy min przerzucić głaz nad palisadą.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Lara Croft and the Guardian of Light

Dziś graliśmy... nie, nie w Tomb Raidera. W Larę Croft. Gra o kompletnie innym gameplayu i przeznaczona do coopa. Akcja pokazywana jest w rzucie izomerycznym, sterujemy Larą i jej przebudzonym po dwutysięcznym śnie towarzyszem, a zabawa polega głównie na wspólnym pokonywaniu przeszkód: a to Lara rozciągnie linę, na której może balansować Totec, a to Totec rzuci włócznię, po której może wspiąć się Lara. Poza tego typu łamigłówkami, trzeba opędzać się od paskud przy pomocy broni palnej (którą Totec po krótkim kursie uczy się całkiem sprawnie władać). No i zbierać skarby.
Przeszliśmy 5 poziomów z prawdopodobnie 14. Ale każdy poziom oferuje nieco dodatkowych osiągnięć, po które warto będzie sięgnąć, co wydłuży czas gry - sekrety to sama przyjemność, ale czasówki mnie przerażają.